Analiza Techniczna i Fundamentalna – Portal Finansowy

Opcje

Google-Translate-Polish to English Google-Translate-Polish to French Google-Translate-Polish to Spanish Google-Translate-Polish to Italian Google-Translate-Polish to German Google-Translate-Polish to Japanese BETA Google-Translate-Chinese (Simplified) BETA Google-Translate-Polish to Russian BETA

Zaloguj się

Nasze projekty:

Chcesz wycenić opcje notowane na GPW?
Możesz skorzystać z naszego programu :
  • Option Pricing Software
  • Szukasz wyjaśnienia jakiegoś zagadnienia związanego z rynkami?
    Tu masz naszą odpowiedź:
  • Encyklopedia rynków finansowych
  • Marzy Ci się licencja maklera? Nie wiesz jak się do niej przygotować?
    Tu masz naszą odpowiedź:
  • Vademecum wiedzy - Egzamin na maklera
  • Maj 2017
    P W Ś C P S N
    « gru    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  

    Reklama

    hit counter

    Włoski rating pod znakiem zapytania

    Włochy i jego coraz gorszy rating

    Uwaga inwestorów na całym świecie zwrócona była na posiedzenie FOMC – Federal Open Market Committee, gdzie Ben Bernanke miał dać impuls do ruszenie (nie tyle) gospodarki (co) rynków finansowych. Skończyło się na operation twist, czyli próbie spłaszczenia krzywej rentowności amerykańskich obligacji oraz zwróceniu uwagi na to ci dzieje się na zewnątrz (w Europie). A dzieje się… no właśnie dużo!

    Artykuł został sporządzony w dniu 22.09.2011 jednak ze względu na nieuczciwość poprzedniego dostawcy 000webhost.com ponownie go wrzucam na stronę. Na podstawie dzisiejszych wydarzeń wyraźnie widać, że postawione prognozy miesiąc temu sprawdziły się.

    Na początku tygodnia Agencja Standard & Poor’s (S&P) poinformowała o obniżeniu ratingu Włoch z A+ do A z perspektywą negatywną. Jest to wyraźny sygnał, co dzieje się w państwie będącym jednym z założycieli unii europejskiej. Agencja podała aż 3 powody, które całkowicie uzasadniają obniżenie oceny zdolności kredytowej.

    Po pierwsze spodziewany jest słaby wzrost gospodarczy, co bezpośrednio wiąże się ze znacznie mniejszymi wpływami fiskalnymi, więc również z utrudnieniami w obsłudze długu.

    Drugi powód to fakt, że w pakiecie oszczędnościowym zaproponowanym przez rząd Berlusconiego nie ma żadnej reformy strukturalnej, które mogłyby zainicjować wzrost gospodarczy a w konsekwencji podnieść wpływy fiskalne. Nie ma także planów liberalizacji rynku usług oraz prywatyzacji wielkich przedsiębiorstw, (które według nieoficjalnych informacji są powiązane z głową włoskiego rządu). Cały Pakiet oszczędnościowy opiera się przede wszystkim na podwyższeniu podatków, które, zdaniem S&P i tak są już wysokie.

    Trzecim równie ważnym czynnikiem skutkującym obniżką ratingu jest rosnący koszt długu, który utrudnia możliwość zrównoważenia budżetu tego państwa. Zobowiązania Włoch (1,9 biliona euro) są większe niż łączny dług Hiszpanii, Grecji, Portugalii i Irlandii! Do końca bieżącego roku Włosi muszą wyemitować obligacje za 113 mld euro, aby pokryć spłatę poprzednich zobowiązań. O ile do tej pory taki dług był wykupowany przez banki krajowe, teraz będzie to niezwykle trudnie gdyż one same znajdują się w nienajlepszej sytuacji.

    Wykupowanie długu Włoch przez banki tam rezydujące jest główną przyczyną wczorajszej obniżki ich ratingu. Banki, którym S&P obniżył rating, to: Mediobanca SpA, Intesa Sanpaolo SpA, Findomestic Banca SpA, Banca IMI SpA, Banca Nazionale del Lavoro SpA, Banca Infrastrutture Innovazione e Sviluppo SpA oraz Cassa di Risparmio in Bologna SpA. Ponadto S&P zrewidował ze stabilnej na negatywną perspektywę dla ośmiu innych włoskich banków, w tym UniCredit. Wygląda, więc na to, że mamienie inwestorów przez europolityków przestaje przynosić rezultaty i coraz więcej z nich zaczyna dostrzegać katastrofalną sytuacje, jaka panuje nie tylko we Włoszech, ale i w większości południa Europy.

    Warto dodać, że rentowności 10-letnich obligacji oraz kwotowania CDS-ów zadłużonych krajów europejskich ciągle rosną, co odzwierciedla wzrost ryzyka globalnego kryzysu. Dochodowość obligacji Włoch wzrosła do poziomu 5,74 proc co jest największym poziomem od miesiąca, zaś spread pomiędzy cenami CDS na dług włoski a hiszpański wzrósł do 100 punktów i jest najwyższy od 2004 roku.

    Według Cinzia Alcidi, ekspertki brukselskiego Centrum Europejskich Studiów Politycznych (CEPS) Berlusconi nie ma już ani czasu, ani energii, aby wyprowadzić kraj na prostą ze względu na procesy sądowe i kłopoty obyczajowe. Ponadto, coraz bardziej popularny staje się pomysł powołania rządu przejściowego (do wyborów w 2013 r).

    Sony Kapoor, dyrektor brukselskiego instytutu ekonomicznego Redefine uważa, że decyzja S&P faktycznie oznacza obniżenie oceny zdolności włoskich polityków do podjęcia odważnych decyzji a nie samych Włoch. Dodał również, że bez zaufania do Włoch nie może być mowy o zaufaniu inwestorów do utrzymania unii walutowej.
    Obecnie, w Grecji poważnie podchodzi się do referendum w sprawie wystąpienia ze strefy Euro. Nie zwracając uwagi na to czy faktycznie to inicjatywa samych greckich polityków czy dobra rada przedstawicieli bogatej unii, to prawie 2/3 obywateli odrzuca taką możliwość. Jeżeli jednak uda się ponownie wprowadzić drachmę to możliwa stanie się wizja wykluczenia innych państw ze strefy euro. Jeżeli Włochy też zostaną z niej wykluczone, unii po prostu nie będzie. A przynajmniej nie w takiej wersji, jaką znamy dzisiaj.

    Sytuacja w Europie jest na tyle poważna, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy stara się wywrzeć presję na rządzących Europą. Informuje on, że banki europejskie posiadają rekordowa ilość zagrożonych kredytów, przy czym ryzyko wynosi 300 mld euro, czyli 410 mld USD.  MFW wezwał do wsparcia pożyczek poprzez dokapitalizowanie banków, oraz wyraził swoją opinię w sprawie obecnej sytuacji w Europie komunikatem: „Polityczne przepychanki w Europie, które rzekomo mają zapobiec rozprzestrzenieniu się kryzysu ekonomicznego i opóźnienie we wdrażaniu przyjętych postanowień podnoszą tylko obawy i ryzyko bankructw w zadłużonych państwach (…) Z kolei banki umywają ręce od wszelkich wyzwań finansowych z powodu obaw inwestorów o potencjalne straty z obligacji rządowych, które posiadają. A większość z nich polega tylko na Europejskim Banku Centralnym, który stoi na straży płynności finansowej (…) Dekapitalizacja banków ze środków publicznych, jeśli to konieczne, powinna przyjść razem z wiarygodnymi strategiami zmniejszenia publicznego zadłużenia przez rządy”. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wiedząc, jakie konsekwencje może przynieść nadchodząca przyszłość obciął swoje prognozy wzrostu i ogłosił, że przewiduje poważne reperkusje, jeśli politykom nie uda się zdławić zawirowań rynkowych z powodu zadłużenia i zapobiec kryzysowi we Włoszech i Hiszpanii.

    Dzisiejsza sesja przyniosła masową wyprzedaż zarówno na rynku akcji jak i surowców. Po komunikacie posiedzenie FOMC dolar się umocnił, co zapoczątkowało masową ucieczkę od miedzi (-7%), ropy (-4,4%) czy srebra (-9%). Dodatkowo, nastąpił masowy odwrót inwestorów od walut egzotycznych, jakim w ciąż jest złoty, co razem ze spadkiem miedzi bezpośrednio wywarło wpływ na KGHM (-13,35%!) a ten na WIG20 (-7,3%) powodując, że to właśnie nasze GPW było największym rynkiem niedźwiedzia w Europie. Pozostałe parkiety zniżkowały odpowiednio FTSE 100 (-4,7%), CAC40 (-5,25%) DAX (-5%).

    Oczekiwania rynku na decyzje FED mające pobudzić rynki skonfrontowały się z rzeczywistością, jaka maluje się w czarnych barwach. USA, Grecja, Włochy… potem Hiszpania i Portugalia. Spadki dopiero się zaczną…

    Posted in: Analiza zdarzeń, Komentarze Tagged: , , , , ,

    Dodaj komentarz

    /*