Analiza Techniczna i Fundamentalna – Portal Finansowy

Opcje

Google-Translate-Polish to English Google-Translate-Polish to French Google-Translate-Polish to Spanish Google-Translate-Polish to Italian Google-Translate-Polish to German Google-Translate-Polish to Japanese BETA Google-Translate-Chinese (Simplified) BETA Google-Translate-Polish to Russian BETA

Zaloguj się

Nasze projekty:

Chcesz wycenić opcje notowane na GPW?
Możesz skorzystać z naszego programu :
  • Option Pricing Software
  • Szukasz wyjaśnienia jakiegoś zagadnienia związanego z rynkami?
    Tu masz naszą odpowiedź:
  • Encyklopedia rynków finansowych
  • Marzy Ci się licencja maklera? Nie wiesz jak się do niej przygotować?
    Tu masz naszą odpowiedź:
  • Vademecum wiedzy - Egzamin na maklera
  • Sierpień 2017
    P W Ś C P S N
    « gru    
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  

    Reklama

    hit counter

    Rola GPW w procesach konsolidacyjnych światowych parkietów

    gpw

    Z Łukaszem Jańczakiem, analitykiem sektora finansowego w Espirito Santo Investment Bank o roli Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w procesach konsolidacyjnych światowych giełd rozmawia Mateusz Andrzejewski, redaktor serwisu pokonac-rynek.pl.

    – Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie przez ostatnie kilkanaście lat rozwijała się bardzo dynamicznie, bezapelacyjnie stając się liderem regionu. Świadczy to o sile polskiej giełdy czy raczej o powolnym rozwoju konkurencyjnych parkietów? Czym GPW wyróżnia się na tle giełd z Wiednia, Budapesztu czy Pragi?

    Niewątpliwie giełda w Warszawie wyrosła na lidera naszego regionu w ostatnim czasie, wyprzedzając nawet giełdę austriacką pod względem kapitalizacji. Z jednej strony świadczy to o sile polskiej gos

    podarki, dużo większej niż gospodarka Czech czy Węgier, która pozwoliła wprowadzić na parkiet duże, płynne spółki. Dobre perspektywy gospodarcze Polski przyciągnęły zagranicznych inwestorów i nowy kapitał, zintensyfikowano procesy prywatyzacyjne. To wszystko bardzo pomagało naszemu parkietowi. Natomiast giełdy w Pradze czy Budapeszcie były po prostu zbyt małe, żeby wyrosnąć na finansowy hub w naszej części Europy i musiały zostać częścią większej grupy, aby nie zostać całkowicie zmarginalizowane. To wykorzystał parkiet wiedeński, który inkorporował je do swojej grupy.

    – Gdy pojawił się temat prywatyzacji GPW zastanawiano się nad kilkoma scenariuszami. W grę wchodziła między innymi sprzedaż inwestorowi branżowemu lub polskim domom maklerskim. Zdecydowano się jednak na ofertę publiczną. Czy była to dobra decyzja?

    Po IPO giełda pozostała niezależna i mogła nadal samodzielnie się rozwijać. Istniało ryzyko, że inwestor strategiczny może zacząć traktować GPW trochę po macoszemu. A przecież giełda była i jest ważnym elementem nie tylko polskiego rynku kapitałowego, ale i całej gospodarki. Należy też pamiętać, że sprzedaż inwestorowi strategicznemu raczej wykluczała IPO giełdy, które natomiast nie wykluczało w przyszłości scenariusza, że GPW zostanie przejęta przez inny światowy parkiet. Wciąż zresztą znaczący pakiet akcji jest w posiadaniu Skarbu Państwa i nie jest tajemnicą poliszynela, że jest on na sprzedaż. Nie można zatem wykluczyć, że scenariusz z inwestorem branżowym powróci.

    – Już kilkanaście lat temu wielu ekspertów twierdziło, iż do dalszego rozwoju konieczna jest fuzja z innym parkietem. Jako potencjalnych kandydatów wymieniano giełdę wiedeńską i węgierską. Część specjalistów uważała, iż najlepiej byłoby dołączyć do któregoś z europejskich gigantów. GPW nie zdecydowała się na żaden z tych pomysłów. Słusznie?

    Skupienie na rozwoju organicznym, głównie w Polsce, trochę odwróciło uwagę giełdy od procesów konsolidacyjnych dziejących się wokół. Wiedeń połączył się z Pragą, Budapesztem i Lublaną. W tej chwili nie zostało już nic znaczącego do przejęcia w naszej części kontynentu. Giełda przyjęła słuszną taktykę poszukiwania emitentów z innych krajów, którzy chcieliby być notowani w Polsce. Stąd wysyp ofert firm np. z Ukrainy. To jednak w moim odczuciu nie do końca rekompensuje stracone szanse przejęć i wydaje się, że ten temat został zwyczajnie w świecie przespany. Trudno powiedzieć czy obawy, że mariaż np. z giełdą w Londynie byłby dla GPW negatywny, były słuszne. Jak zwykle w takich przypadkach są szanse i zagrożenia. Lepiej nie patrzeć w przeszłość, a zastanowić się, co dalej. Myślę jednak, że nie uciekniemy do scenariusza, że GPW będzie w końcu częścią dużej grupy parkietów i nie będzie działać jako samodzielny operator.

    Łukasz Jańczak, analityk  Espirito Santo Investment Bank

    Łukasz Jańczak, analityk Espirito Santo Investment Bank

     

    – Co się stanie z naszym rodzimym parkietem w przyszłości? Jakie działanie powinno podjąć kierownictwo w celu dalszego rozwoju GPW?

    To co się dzieje na świecie nie pozostawia moim zdaniem dużego pola manewru. CME Group, największy operator rynku derywatów rozmawia z Deutsche Boerse o potencjalnym połączeniu, ICE w grudniu zeszłego roku ogłosiło chęć połączenia z NYSE Euronext. To są tuzy giełdowego świata. Nasza GPW nie bardzo ma co i za co przejmować. Dla mnie nie jest kwestią czy giełda stanie się częścią innej grupy, tylko kiedy to się stanie. W innym scenariuszu istnieje ryzyko, że Warszawa zostanie zmarginalizowana i będzie działać trochę jak na odludziu.

    Giełda potrzebuje zmian. I te zmiany już się dzieją. Od tego roku będziemy mieli nowoczesny system UTP, który zastąpi wysłużony już Warset. Ma przyciągnąć nowych inwestorów i zwiększyć obroty, które w ostatnim czasie są rzeczywiście dosyć słabe. Potrzeba na to czasu, ale myślę, że szansa jest na to duża. Wciąż toczą się rozmowy o harmonogramie sesji. Trzeba pamiętać, że giełda to nie tylko GPW, ale także inne strony rynku: inwestorzy (TFI, OFE, inwestorzy indywidualni) oraz domy maklerskie, których kondycja w ostatnim czasie jest nieco nadwyrężona. Kwestią otwartą nadal pozostaje wysokość opłat giełdowych. Nie można być konkurencyjnym rynkiem, kiedy poziom opłat jest 6-7-krotnie wyższy niż za naszą zachodnią granicą czy w Londynie. To wszystko wymaga czasu i rozważnego podejścia. GPW musi bowiem pamiętać także o swoich akcjonariuszach. I to są właśnie zadania dla kierownictwa GPW. Zadania trudne, bo wymagające pogodzenia niejednokrotnie sprzecznych interesów różnych stron. Miejmy tylko nadzieję, że długim terminie każda ze stron będzie zadowolona. Choć maksyma wielkiego ekonomisty J. M. Keynes’a o długim okresie niekoniecznie nastraja pozytywnie.

    – W imieniu swoim oraz czytelników dziękuję bardzo za wywiad!

    Posted in: Analiza Fundamentalna, Komentarze

    Dodaj komentarz

    /*